czwartek, 29 grudnia 2011

:D

Z okazji świątecznej nudy napisaliśmy z Hyogą dwie historyjki :D
Przez smsy oczywiście xd
Jedną z nich tu napiszę, a drugą niestety usunęłam >.<
Ale możliwe jest, że się tu znajdzie :D
A więc... :

Tanja podniosła klapę. To , co zobaczyła , zaparło jej dech w piersiach. Smród był przeokropny, ciało musiało tu leżeć więcej niż tydzień. Zawołała Bena i razem zajrzeli ponownie do piwnicy. Tym razem dziewczyna zauważyła monstrualne szczury biegające wokół truchła.
- Och.. - jęknęła Tanja. - Patrz..
Dziewczyna wskazywała na ręce zmarłego. Ben jęknął ujrzawszy kilka szczurów zajadających sie nimi w najlepsze. Chłopak wstał. Złapał Tanję za ramię i pociągnął, powtarzając łagodnie:
- Musimy już iść.. musimy isć.. już mu nie pomożemy...
Dziewczyna wstała. Dygotała na całym ciele. 
Ciało martwego było zmasakrowane. Szczury kłębiły i rozrywając kawałki skóry, szarpały się o nie między sobą. Na klatce piersiowej truchła można było dostrzec pentagram. Wnioskować można było, że był to pochówek satanistyczny, lub jakieś porachunki ze strony sekty. Ślady po sznurach na rękach i knebel na twarzy oznaczały, że osoba mogła być torturowana. Wszędzie było pełno krwi.
- Zatrzymaj się! - krzyknęła Tanja - trzeba zadzwonić na policję.
- Aby nas za to winili?
Zaczęli uciekać. Byli już kilkadziesiąt metrów od piwnicy, nagle usłyszeli potworny krzyk dobiegający spod klapy.
- O fuck! - wyrwało się Benowi - To coś żyje...
- Musimy tam wrócić - krzyknęła mu do ucha Tanja.
- Nie! - to zamykało wszelkie dyskusje - W ogóle nie powinniśmy myszkować w tym domu... - krzyk rozległ się ponownie.
- Ben, one go zjadają! Nie słyszysz?! Chciałbyś skończyć w taki sposób?! 
Tanja wpadła w prawdziwą histerię. Uderzyła Bena w pierś i biegiem ruszyła w stronę klapy.
Dotarli do domu. Ben zaczął świrować. Sprawiał wrażenie niepoczytalnego.
- Nie , ja tam nie pójdę! Nie zmuszaj mnie do tego!
- Ben, pójdę tam sama, jeśli będzie trzeba. Nikt ani nic mnie nie zatrzyma.
- Przepraszam... - Ben zaczął uciekać, nie panował nad swoim ciałem, nie wiedział co się dzieje. Tanja przerażona podbiegła do klapy od piwnicy. Widok sprawił, ze zesztywniała. Ciała nie było. Kłębowisko szczurów zniknęło. Była przerażona, nie wiedziała, co ma robić, czy jej się to tylko przywidziało, wyobraźnia płata jej figle, a może to jednak prawda.. Płakała ze strachu. Niespodziewanie ktoś wepchnął ją do piwnicy. Zemdlała.


To na razie tyle, historia jest naprawdę długa (to na razie tylko 4 smsy). W następnym poście, może jutro , podeślę cz. 2 :D 

Zdjęcie jakieś też może dodam, ale jeszcze nie teraz. Jestem naprawdę mało fotogenicznaa.. :D

Sheeya.

2 komentarze:

  1. ŁaŁ. Super historijka, czekam na dalszą część.
    amy/samanta_23

    OdpowiedzUsuń